Nasz rynek zalewa fala fotografów ślubnych, co sezon pojawiają się nowe gwiazdy i równie szybko jak się pojawiają to znikają. Większość młodych mam kupuje lustrzankę i zaczynając od zdjęć swojej pociechy zaczyna nazywać się fotografem. Często następnym etapem jest fotografia ślubna. Czy jedno szkolenie trwające parę godzin wystarczy aby zostać profesjonalnym fotografem? Oczywiście, że nie wystarczy. Uważam, że dobry fotograf to połączenie pasji z wieloletnią nauką zawodu. Tego zawodu jak każdego innego można się go nauczyć, jednak wymaga to pracy, zaangażowania oraz predyspozycji. Zajmuje się fotografią od dziecka. Była to fotografia analogowa. Musiałem znać wszystkie podstawy ustawień aparatu ponieważ w tamtych czasach nie było miejsca na brak wiedzy. Aparaty pracowały w manualnych ustawieniach, a błędne ustawienia parametrów aparatu skutkowało brakiem zdjęcia o czym dowiadywałem się w ciemni przy próbie jego wywołania. To nauczyło mnie pokory do tego zawodu. Po latach pracy postanowiłem iść do szkoły fotograficznej. Jakie było moje zdziwienie jak na pierwszych zajęciach usłyszałem, że nic nie potrafię ponieważ naukę należy zacząć od trzymania aparatu. To podstawa jak trzymanie kierownicy w samochodzie. Tą lekcję zapamiętałem do dziś i przypominam ją sobie spotykając na ślubach lub sesjach innych kolegów po fachu, którzy dalej nie potrafią dobrze trzymać aparatu, a ustawienia manualne to czarna magia. Zastanowiło mnie dlaczego tak jest? Odpowiedź znalazłem w świetnym artykule na fotoblogii autorstwa Justymy KOCUR-CZARNY. Po przeczytaniu uświadomiłem sobie, że to moje myśli zebrane w jednym artykule pisanym przez Justynę oraz spostrzeżeń innych fotografów ślubnych. Poniżej wybrane fragmenty pod którymi podpisuję się w 100%.

Kim jest współczesny “profesjonalny” fotograf? To kucharz odgrzewający gotowe pierogi, dumny z tego, jak wiele uczucia włożył w ich przygotowanie. Przypalone są wyrazem jego wrażliwości i celowym łamaniem zasad. To osoba, która wcale nie ma ochoty uczyć się fotografii. Z jakiegoś powodu wydaje jej się, że nie musi.

Rozumiem, że skromność odeszła do lamusa, ale irytuje mnie, gdy ktoś, kto zrobił właśnie zdjęcie koleżance przed domem, tytułuje siebie fotografem, a swoje dzieło portretem. Mierzi mnie, gdy dodanie automatycznego filtra z aplikacji zaczyna być nazywane retuszem. Umiejętności, dobre oko, doświadczenie? Komu to potrzebne.

Na przeciwległym biegunie “fotografów portretowych” robiących selfie telefonem, są ci, którym do szczęścia potrzebny jest tylko drogi aparat. Najlepiej taki z najwyższej półki. I nieważne, że nie wykorzystają nawet połowy dostępnych w nim funkcji. Aparat robi zdjęcia, koniec, kropka.

Uważam, że środowisko fotografów jest bardzo otwarte. Niejednokrotnie korzystałam z wiedzy bardziej doświadczonych koleżanek i kolegów z branży. Na wielu forach użytkownicy chętnie dzielą się doświadczeniem i udzielają fachowych porad. Fotografem oczywiście może zostać każdy. Warunek jest jeden: trzeba chcieć się uczyć.

Jeśli odgrzałeś gotowe pierogi, to nie nazywaj siebie kucharzem. Jeśli przetłumaczyłeś tekst w Google Translate, to nie jesteś tłumaczem. Pracując na automatycznym trybie w aparacie, nigdy nie zrozumiesz, dlaczego jedne zdjęcia wychodzą, a drugie nie. Jeśli masz aspiracje do bycia fotografem, wykonaj minimum pracy.

Jak wybrać fotografa na ślub, żeby uniknąć katastrofy? Radzą profesjonaliści

 JUSTYNA KOCUR-CZARNY

Czy cena ma znaczenie? Dlaczego przejrzenie portfolio nie wystarczy? Czemu powinniśmy się umówić na kawę z fotografem? Fotografowie, którzy znają ten zawód od kuchni, podzielili się cennymi radami, jak ustrzec się przed zniszczeniem pamiątki ze ślubu.

Fotografia ślubna to bardzo trudna dziedzina, która wymaga wszechstronności. Na portalach branżowych znajdziemy setki, a nawet tysiące ofert wykonania reportażu w dniu ślubu. Para młoda, która nie ma doświadczenia i często nie zna się na fotografii, może mieć niemały problem z wyborem najlepszej osoby do uwiecznienia wesela. Pochopna decyzja może skończyć się katastrofą, a dochodzenie odszkodowania za źle wykonaną pracę zazwyczaj zabiera sporo czasu i nerwów.

Zapytałam fotografów ślubnych, na co ich zdaniem warto zwrócić uwagę i jak ustrzec się przed katastrofą. Podzielili się z Fotoblogią swoimi spostrzeżeniami.

Jak wybrać fotografa na ślub: portfolio to za mało

W tej kwestii wszyscy są zgodni: jeśli chcesz ocenić czyjąś pracę, musisz obejrzeć cały reportaż z dnia ślubu.

Monika Roszkowska

Wybierając fotografa na ślub, na pewno obejrzałabym cały reportaż od deski do deski, a najlepiej kilka. Jako fotograf ślubny uwielbiam oglądać zdjęcia moich kolegów po fachu i się nimi inspirować. Jakie było moje zaskoczenie, kiedy obejrzałam cały reportaż osoby, którą się inspirowałam! To była masakra. Patrząc na ich portfolio, zastanawiałam się, jak w ogóle udało im się zrobić te kilka ładnych zdjęć?

Kamila Romaniuk

Na stronie fotograf ma piękne zdjęcia z sesji? Nie możecie znaleźć za wiele zdjęć z innych części dnia ślubu? Każde zdjęcie przedstawia inną parę i ciężko znaleźć tę samą parę na kilku fotografiach? Proście o możliwość zobaczenia reportażu jednej pary. Najlepiej nawet kilku par. Jeśli nie pełnego reportażu, to chociaż około 80–100 zdjęć, które już mniej więcej dadzą Wam ogląd, czy poziom każdego elementu dnia ślubu będzie ten sam.

Wybierając fotografa, sprawdźcie, czy przypadkiem nie jest tak, że robi świetne sesje zdjęciowe, kiedy nie goni go czas, kiedy może wybrać sobie tło i warunki (ach, to piękne światło zachodzącego słońca), a podczas reportażu, kiedy jest presja czasu i pracuje się często w ciężkich warunkach oświetleniowych — gubi się.

Jak wybrać fotografa na ślub: koniec języka za przewodnika

Najlepszy fotograf to taki, którego już widzieliście w akcji. Nic dziwnego, że w tej branży marketing szeptany ma się świetnie. Jeśli widzieliście, jak zachowuje się fotograf w trakcie ślubu i wesela znajomych, a zdjęcia z ich uroczystości odpowiadają waszym wymaganiom — nie pozostaje nic innego jak zarezerwować termin.

Klaudia Rataj-Sopyłło

Portfolio fotografa najlepiej ocenić oglądając reportaże u znajomych osób, które wcześniej wybrały już tego fotografa. Często właśnie w ten sposób pozyskuje się najlepszych klientów. Wiedzą oni bardzo dobrze, czego mogą się spodziewać, w jaki sposób dany fotograf pracuje i jak radzi sobie w stresowych sytuacjach, których w dniu wesela często nie brakuje.

Monika Roszkowska

Najlepiej pytać znajomych osobiście albo pisać do znajomych, którzy dodali fajne zdjęcia na portale społecznościowe, kto u nich fotografował. Przy okazji dobrze dowiedzieć się, jak dana osoba zachowywała się w trakcie wesela: czy była zaangażowana i dyskretna.

Stanisław Żywica

Dobrze jest pytać wśród znajomych i rodziny. Może ktoś niedawno miał ślub i podzieli się z Wami odczuciami po wyborze fotografa odnośnie wiarygodności i ceny.

Jak wybrać fotografa na ślub: liczy się to coś

Tak jak są różne style w muzyce, tak i w fotografii. Kolorystyka, ekspozycja czy wyczucie to bardzo ważne kryteria, które przypisane są do konkretnej osoby zajmującej się reportażem ślubnym. Nie ma sensu zmuszać się do jedzenia pierogów na słodko, jeśli wolimy ruskie. Analogicznie: dobrze jest wybrać takiego usługodawcę, którego styl będzie nam się po prostu podobał.

Klaudia Rataj-Sopyłło

Bardzo ważny przy wyborze fotografa jest ulubiony styl młodej pary. Wybierając fotografa, na pewno nie warto sugerować mu innego stylu. Nawet jeśli się zgodzi, nie będzie to jego autorska obróbka i zwykle może okazać się to nietrafiona decyzja. Na szczęście większość szanujących się fotografów odmówi w takim przypadku.

Wiele zależy też od samej pary: jeśli ktoś wynajdzie fotografa z pięknym, pastelowym portfolio, z dużym doświadczeniem, a potem wybierze najciemniejszy kościół w okolicy, nieciekawą salę z zasłoniętymi oknami i bez ogrodu na zapleczu, nie może oczekiwać, że dostanie później wspaniałe, jasne ujęcia pełne pastelowych barw.

Stanisław Żywica

Zobacz, jakimi kadrami chwali się dany fotograf. Czy jeśli Ty byłbyś na takim zdjęciu, to byłbyś zadowolony? Czy chciałbyś, żeby podobne sytuacje były uwieczniane na Twoim ślubie i weselu? Na własnym ślubie doświadczyłem tego, że to ogromny komfort nie przejmować się tym, jakie zdjęcia i w jaki sposób zrobi wybrany przez nas fotograf.

Jak wybrać fotografa na ślub: wybierz kogoś, kogo lubisz

Nawet jeśli nie uważasz, że data ślubu to najpiękniejszy dzień w życiu, to na pewno chcesz się w jego trakcie czuć komfortowo. Fotograf na chwilę dołącza do grona twojej rodziny i przyjaciół, więc dobrze, żeby przynajmniej nie działał ci na nerwy.

Sandra Daniłowicz

Bez chemii pomiędzy ludźmi zwykle jest ciężko, tym bardziej, jeśli powierzamy komuś tak odpowiedzialne zadanie. Spełnienie oczekiwań pary to jedno, ale nawiązanie relacji, stworzenie więzi i wczucie się w drugą osobę daje zupełnie inne zrozumienie i doświadczenie podczas fotografowania. Musimy nadawać na podobnych falach.

Monika Roszkowska

Zdecydowanie warto zwrócić uwagę na bezpośredni kontakt, bo co z tego, że fotograf robi genialne zdjęcia, jak jest chamem i prostakiem? Młodzi w tym dniu powinni być zrelaksowani. Moja przyszła panna młoda opowiadała, że na weselu, na którym była świadkową, musiała prosić fotografa o zdjęcia, które powinny znaleźć się w reportażu.

Stanisław Żywica

Nie chodzi tylko o to, czy odpowiada nam styl danej osoby: kadry, emocje, kolory itp., ale czy też po prostu możemy się dogadać, czy czujemy się przy nim swobodnie. Oczywiście potrzebne jest do tego zazwyczaj przynajmniej jedno spotkanie albo znajomość danej osoby. Spotkałem się z parami, które otwarcie mówiły, że ważniejszym kryterium jest dla nich szeroko pojęty charakter fotografa i wybiorą go pomimo tego, że artystycznie wypada tylko “poprawnie”. Samo przejrzenie Instagrama według mnie nie wystarczy.

Jak wybrać fotografa na ślub: bezcenna rada

Nie oszukujmy się: wesele to kosztowna impreza. Czy warto oszczędzać na fotografie?

Kamila Romaniuk

Chyba najczęściej na grupach internetowych w sprawie wyboru fotografa na ten ważny dzień pada pytanie “ile płacicie”. Oczywiście każdy ma inny budżet na wesele, jednak kiedy ktoś pyta mnie o zdanie na ten temat i pomoc w wyborze najlepszej opcji — staram się tłumaczyć, że fotografia tego dnia to jest jeden z najważniejszych wyborów. Po tych długich, często nawet paroletnich przygotowaniach do ślubu Parze Młodej zostają po tym dniu wspomnienia, obrączki na palcach i właśnie zdjęcia.

Nie ma co się oszukiwać zdaniami typu: „Cena zależy od jakości? Absolutnie nie, przecież są świetni młodzi, początkujący i tani, którzy zbierają portfolio”. Może i da się trafić raz na sto, ale niestety zazwyczaj tak nie jest. Chcielibyście uzależnić pamiątkę tego ważnego dnia od osoby początkującej, niedoświadczonej, która pogubi się w ceremonii, gdyż nie będzie znała jej przebiegu albo zdębieje, bo aparat zacznie inaczej reagować, kiedy DJ włączy feerię kolorowych świateł? Nie ma problemu — Wasza decyzja, znajdziecie takich fotografów.

Klaudia Rataj-Sopyłło

Cena często odgrywa ważną rolę. Fotografowie ślubni z dużym doświadczeniem zawsze będą mieć większą stawkę od tych początkujących. Lata pracy, inwestycji w sprzęt itd. muszą generować wyższe ceny, choć nie zawsze będzie to gwarancją świetnych zdjęć.

Oprócz powyższych kryteriów fotografowie wymieniają także doświadczenie i autentyczne recenzje. Radzą, aby fotografa wybierać z wyprzedzeniem, żeby nie trzeba było iść na kompromisy, gdy osoba, którą cenimy, będzie miała już zajęty termin. Podczas rozmowy dobrze zapytać, jak fotograf poradzi sobie w przypadku awarii sprzętu. Pamiętajcie również, żeby zawsze, ale to zawsze podpisywać umowę i pytać o wszystkie niejasne jej punkty.